Przed Sądem Rejonowym odbyła się kolejna rozprawa w procesie policyjnego fałszerza. Krzysztof G. odpowiada za poświadczenie nieprawdy w notatniku służbowym. Wpisując tam fikcyjny przebieg interwencji chciał ukryć swoje wcześniejsze kłamstwo, kiedy to złożył w sądzie zeznania obciążające jedną z rodzin.
Na tej podstawie została ona ukarana za groźby pod adresem sąsiadów i funkcjonariusza. W rzeczywistości takich gróźb nie było. Krzysztof G. odszedł ze służby, gdy sprawa ujrzała światło dzienne. Na ostatniej rozprawie zeznawał policjant, który razem z G. dokonywał wspomnianej interwencji. Jego zeznania były jednak niespójne z tym, co podawał G. Sprawa jest o tyle dwuznaczna, że jeśli rzeczywiście, jak twierdzi były funkcjonariusz, były pod jego adresem groźby, to obligatoryjnie powinien poinformować o tym w notatce urzędowej i bezzwłocznie przekazać ją oficerowi dyżurnemu. Tego jednak nie zrobił. Kolejną rozprawę wyznaczono na koniec kwietnia.
Autor artykułu: MWE