Zmiany w kierownictwie konińskiego Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Ku zaskoczeniu samych delegatów na szefa wybrano Stefana Dziamarę. Trudno natomiast mówić o zapowiadanym odmłodzeniu partii.
Władze wojewódzkie SLD zdecydowały o przeprowadzeniu wyborów w partii przed upływem kadencji. Powodem były wyniki wyborów samorządowych. Działacze Sojuszu często mówili o odmłodzeniu władz partyjnych. Apelował o to między innymi Józef Nowicki, do niedawna lider tej partii w regionie. W trakcie zjazdu oświadczył, że definitywnie żegna się z polityką. Prosił delegatów, aby przy wyborze władz odłożyli osobiste aspiracje i wybrali osoby, które będą jednoczyć Sojusz. Józefa Nowickiego wsparł Janusz Kałuża, który złożył rezygnację z kandydowania do rady powiatowej. Na swojego następcę zaproponował Kamila Szadkowskiego. – Nie chodzi, aby tylko wybierać młodych, ale młodych, którzy mają już doświadczenie w pracy społecznej – stwierdził Janusz Kałuża.
Do wyborów zgłoszono Tadeusza Wojdyńskiego, dotychczasowego przewodniczącego oraz Stefana Dziamarę. Ponadto swoją kandydaturę zgłosił Grzegorz Janiak. W wyborach zwyciężył Stefan Dziamara, który uzyskał 52 głosy. Tadeusza Wojdyńskiego poparło 25 delegatów, a Grzegorza Janiaka – 9.
– To dla mnie wyzwanie. Będę robił wszystko, by organizację łączyć, aby w wyborach osiągnąć sukces. Chcę też tworzyć organizację, która będzie broniła naszych ludzi niesłusznie atakowanych – stwierdził Stefan Dziamara.
Stefan Dziamara w ostatniej kadencji pełnił funkcje starosty konińskiego, obecnie jest radnym powiatowym. Wcześniej pracował w policji, w latach 80. był pracownikiem Służby Bezpieczeństwa. Wyborem był zaskoczony, gdyż na zjazd nie przyjechało kilkunastu delegatów z terenu powiatu. Stefan Dziamara zapewnił, że będzie konsolidował struktury miejskie i powiatowe SLD. Za zły uznał pomysł podziału na osobne organizacje w powiecie i Koninie.
W trakcie zjazdu wybrano sekretarza Rady Powiatowej SLD. Został nim zaproponowany przez Stefana Dziamarę, Mirosław Kruszyński.
Autor artykułu: Radosław Grzelak